


Pierwsze zdjęcie to ja przed moim pierwszym postem – waga 103 kg. Drugie zdjęcie jest już po zakończeniu postu, etapie wychodzenia z diety, a następnie po czasie diety niskokalorycznej i stopniowo wprowadzanej aktywności fizycznej – waga 73 kg.
To nie była szybka akcja ani chwilowa moda. To był długi proces zmiany stylu życia, który trwa do dziś i którego absolutnie nie żałuję.
Obecnie jestem ósmy dzień na swoim drugim w życiu poście i po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że słuchanie sygnałów organizmu naprawdę ma ogromne znaczenie.

Moja droga nie była idealna. Jestem po wypadku samochodowym i mam problemy z kręgosłupem, dlatego moje możliwości treningowe są ograniczone. Na ten moment mogę jeździć na rowerze – i dla mnie to jest wystarczające.
Czasami wystarczy naprawdę niewiele. Nawet zwykły spacer potrafi być pierwszym krokiem do zmiany, jeśli robimy go regularnie i z uważnością.
Bardzo ważne było dla mnie to, jak wyglądało wychodzenie z diety. Stopniowo wprowadzałam pełnowartościowe posiłki, zamiast wracać do starych nawyków.
Do dziś korzystam z inspiracji dostępnych w dziale przepisy na diecie aktywnej, bo pozwalają mi jeść normalnie, sycąco i jednocześnie dbać o utrzymanie efektów postu.
Ogromnym wsparciem była dla mnie także wiedza zdobyta dzięki podstawowemu kursowi oczyszczania organizmu, która pomogła mi lepiej zrozumieć, co dzieje się w ciele podczas postu i po nim.
Trzymam za Was wszystkich kciuki. Niezależnie od tego, na jakim etapie jesteście. Każdy krok w stronę zdrowia ma znaczenie.
Pamiętajcie – nie musi być idealnie. Ważne, żeby było konsekwentnie i w zgodzie z własnym ciałem.
Pierwsze zdjęcie to ja przed moim pierwszym postem – waga 103 kg. Drugie zdjęcie jest już po zakończeniu postu, etapie wychodzenia z diety, a następnie po czasie diety niskokalorycznej i stopniowo wprowadzanej aktywności fizycznej – waga 73 kg.
To nie była szybka akcja ani chwilowa moda. To był długi proces zmiany stylu życia, który trwa do dziś i którego absolutnie nie żałuję.
Obecnie jestem ósmy dzień na swoim drugim w życiu poście i po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że słuchanie sygnałów organizmu naprawdę ma ogromne znaczenie.

Moja droga nie była idealna. Jestem po wypadku samochodowym i mam problemy z kręgosłupem, dlatego moje możliwości treningowe są ograniczone. Na ten moment mogę jeździć na rowerze – i dla mnie to jest wystarczające.
Czasami wystarczy naprawdę niewiele. Nawet zwykły spacer potrafi być pierwszym krokiem do zmiany, jeśli robimy go regularnie i z uważnością.
Bardzo ważne było dla mnie to, jak wyglądało wychodzenie z diety. Stopniowo wprowadzałam pełnowartościowe posiłki, zamiast wracać do starych nawyków.
Do dziś korzystam z inspiracji dostępnych w dziale przepisy na diecie aktywnej, bo pozwalają mi jeść normalnie, sycąco i jednocześnie dbać o utrzymanie efektów postu.
Ogromnym wsparciem była dla mnie także wiedza zdobyta dzięki podstawowemu kursowi oczyszczania organizmu, która pomogła mi lepiej zrozumieć, co dzieje się w ciele podczas postu i po nim.
Trzymam za Was wszystkich kciuki. Niezależnie od tego, na jakim etapie jesteście. Każdy krok w stronę zdrowia ma znaczenie.
Pamiętajcie – nie musi być idealnie. Ważne, żeby było konsekwentnie i w zgodzie z własnym ciałem.



